- Nowy
Mianowany generałem. bił się niezwykle dzielnie. Był chyba jedynym generałem Komuny, któremu udało się odnieść pewne sukcesy militarne. I szczęście wojenne, i osobiste nadal mu sprzyjało. Uniknął śmierci od kuli, chociaż narażał się bezprzykładnie, ale też uniknął niewoli, która musiałaby się dla niego skończyć niechybnym wyrokiem śmierci. Z Paryża wydostał się niejako cudem dopiero w kilka dni po zakończeniu walk.
Polityka bezpieczeństwa
jest zgodna: z Rozporządzeniami Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r., nr 524/2013 z dnia 21 maja 2013 r., z Ustawą z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta i Kodeksem cywilnym.
Zasady dostawy
Koszt wysyłki od 12,90. Przy zakupie za co najmniej 260 zł wysyłka gratis. Możliwy odbiór osobisty
Zasady zwrotu
Jeśli zamówione egzemplarze są uszkodzone lub wadliwe, Klient ma prawo do zwrotu towaru na nasz koszt. Towar bez wad Klient ma prawo zwrócić na swój koszt w terminie do 28 dni od dnia zakupu, pod warunkiem, że o swoim zamiarze poinformuje w ciągu 14 dni.
„[Walery Wróblewski] Mianowany generałem. bił się niezwykle dzielnie. Był chyba jedynym generałem Komuny, któremu udało się odnieść pewne sukcesy militarne. I szczęście wojenne, i osobiste nadal mu sprzyjało. Uniknął śmierci od kuli, chociaż narażał się bezprzykładnie, ale też uniknął niewoli, która musiałaby się dla niego skończyć niechybnym wyrokiem śmierci. Z Paryża wydostał się niejako cudem dopiero w kilka dni po zakończeniu walk.
W Londynie przyjęto go od razu jako bohatera do grona działaczy I Międzynarodówki. Zaprzyjaźnił się z Marksem i Engelsem. Żona i córki Marksa żywiły dla niego prawdziwą sympatię. Zresztą był nie tylko otoczony aureolą niezwykłego bohaterstwa, ale był też urodziwym, ujmującym młodym człowiekiem, wszak liczył zaledwie 35 lat. Jako generał komuny stał się jedną z najpopularniejszych osobistości demokracji europejskiej, a jako jeden z najlepszych żyjących dowódców powstania styczniowego najbardziej reprezentatywnym polskim oficerem. Kiedy więc w r. 1877 wybuchła wojna rosyjsko-turecka, rząd brytyjski starał się potajemnie zorganizować w Polsce dywersję antyrosyjską. Agenci brytyjscy z właściwym Anglikom pragmatyzmem zwrócili się do dwu ludzi. Do ks. Adama Sapiehy, przywódcy patriotycznej arystokracji polskiej, i Walerego Wróblewskiego, przedstawiciela insurekcyjnej demokracji. [...]
Tworząca się PPS chętnie przyjęła do swego grona legendarnego generała; był przecież i komunardem, i polskim powstańcem. W rzeczywistości był człowiekiem innego czasu. Kończył swoją działalność polskiego dowódcy mając lat 28, jako generał komuny w wieku lat 35. W epoce, która rozpoczęła się w Europie po r. 1871. dla tego bohaterskiego żołnierza nie było miejsca. Kiedy zaś umierał w r. 1908, w Polsce właśnie zaczęły się tworzyć organizacje wojskowe, z których wyszli potem generałowie odrodzonego Wojska Polskiego. Ale to już nie był czas Walerego Wróblewskiego.”
Adam Stor [Henryk Wereszycki] „Bohater, któremu uciekł czas”
„Tygodnik Powszechny”, 22 XII 1970
Wydanie III poprawione
Rok wydania: 2008
Stron: 252 + 27 str. (ilustracje)
Oprawa miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 12,5 x 19,5 cm
ISBN: 978-83-7543-086-83
Wydawnictwo Neriton